1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer
Last Update:
General update: 27-03-2018 12:59

Premier chce miliona mieszkań

Program Mieszkanie plus to program epokowy – powiedział  premier Mateusz Morawiecki.Wyraził nadzieję, że w kolejnych latach liczba budowanych mieszkań wzrośnie do nawet 250 tysięcy rocznie. Dodał, że dzięki temu w Polsce w ciągu 10 lat można wybudować milion mieszkań więcej niż budowano do tej pory. Morawiecki wskazał, że do tej pory rocznie średnio oddawanych do użytku było 150-155 tys. mieszkań. – Mam ogromną nadzieję, że już w latach 2019-2020, ta liczba przekroczy 200 tysięcy rocznie, a w kolejnych latach sięgnie być może nawet 250 tysięcy mieszkań – powiedział premier.

„Epokowy” program

Aktualnie w budowie jest około 2 tysięcy mieszkań z programu Mieszkanie plus.Premier podkreślił, że program Mieszkanie plus jest „epokowy” i „niezwykle skomplikowany”.- Program wybudowania dodatkowo jednego miliona mieszkań, mnóżmy to średnio razy 250-300 tysięcy złotych za jedno mieszkanie, wychodzi kwota astronomiczna, kwota 250-300 miliardów złotych. To jest kwota sięgająca łącznych rocznych dochodów budżetowych ze wszystkich podatków, na ten rok zaplanowaliśmy 331 mld zł ze wszystkich podatków – tłumaczył szef rządu.- Jestem przekonany, że program Mieszkanie plus, z wolna jak lokomotywa, trochę szybciej niż ta lokomotywa z wiersza Tuwima, ruszy do przodu i w ciągu najbliższych 5-10 lat zdecydowanie zwiększymy budowaną liczbę mieszkań – mówił.
Mieszkanie plus pod nadzorem

W styczniu premier Mateusz Morawiecki przejął bezpośredni nadzór nad realizacją programu Mieszkanie plus. Powołał Radę Mieszkalnictwa.

Źródło: PAP

Trzeba spowolnić?

Jak długo utrzyma się hossa narynku nieruchomości i obecne ceny nowych mieszkań. Rok 2017 był najlepszym rokiem w historii polskiego rynku mieszkaniowego. Deweloperzy sprzedali rekordową liczbę mieszkań, więcej niż wprowadzili na rynek. Nabywców znalazło przeszło dwa razy więcej lokali niż w czasie poprzedniego boomu. Popyt na nieruchomości stale rośnie od siedmiu lat. Zapotrzebowanie rynkowe jest teraz tak duże, że firmy budujące mieszkania mają trudności z jego zaspokojeniem.

W ubiegłym roku deweloperzy już po raz czwarty z rzędu poprawili własny rekord sprzedaży. Wynik był o ponad 20 proc. lepszy niż rok wcześniej. Podążając za popytem firmy rozpoczęły budowę niespotykanej dotąd ilości mieszkań. W minionym roku na rynek weszło o jedną czwartą więcej lokali niż rok wcześniej i dwa razy więcej mieszkań niż cztery lata temu. A mimo tak dużej produkcji pod koniec 2017 roku oferta mieszkaniowa była mniejsza niż w jego początkach.

Niskie oprocentowanie lokat i kredytów

W tym roku ruch w biurach sprzedaży deweloperów również nie słabnie, mieszkania sprzedają się na pniu, a obserwatorzy rynku zastanawiają się jak długo utrzyma się hossa. - Zakupom sprzyja stabilna sytuacja makroekonomiczna oraz wzrost wynagrodzeń w kraju przy niskim bezrobociu i inflacji. W takich warunkach klienci śmielej podejmują decyzje o wydatkach na zakup nieruchomosci – przyznaje Tomasz Sadłocha z Ochnik Development.

- Niewątpliwą podporą segmentu mieszkaniowego są niskie stopy procentowe, które nie zachęcają do trzymania pieniędzy na deficytowych lokatach. Więcej zarobić można inwestując w nieruchomości, tym bardziej że stawki najmu idą w górę. Wysokość stóp procentowych ma dla branży kluczowe znaczenie, bo nabywcy mieszkań mają większy dostęp do kredytów i możliwość zaciągania wyższych zobowiązań, a przy tym niższe są koszty finansowania inwestycji – tłumaczy Tomasz Sadłocha.

Dobra rentowność wynajmu mieszkań

Podniesienie stóp procentowych spowodowałoby, zdaniem specjalisty, spadek zdolności kredytowej kupujących. - Gdyby stopy wzrosły i lokaty bankowe były wyżej oprocentowane z rynku mieszkaniowego mogłoby też odejść część klientów inwestycyjnych. W projektach Dzielna 64 i Studio Centrum, które realizujemy w centrum Warszawy tacy kupujący stanowią większość – informuje ekspert Ochnik Development.

Nic nie wskazuje jednak, żeby stopy procentowe w najbliższym czasie poszły w górę. Rada Polityki Pieniężnej jest ostrożna, jeśli chodzi o zapowiedzi. Nie mniej rynek spodziewa się, że podwyżki nadejdą pod koniec tego roku lub na początku 2019. Jeśli do nich dojdzie, proces nie będzie szybki i nie powinien wpłynąć na zahamowanie koniunktury. Ewentualny wzrost będzie prawdopodobnie niewielki, co nie przełoży się na znaczący spadek popytu na mieszkania. Na wynajmie wciąż będzie można zarobić dużo więcej niż na lokatach. Stopniowe podwyżki stóp mogą być dla rynku odczuwalne dopiero w kolejnych latach.

Rosnące ceny mieszkań

Analitycy wskazują, że podobne obawy dotyczyły podwyżek wkładu własnego do kredytu. Okazało się jednak, że nabywcy mieszkań doskonale poradzili sobie z jego zwiększeniem. Dziś przy wymaganym przez banki 20 proc. wkładzie własnym chętnych na kredyty, nie tylko nie ubywa, ale ich liczba rośnie. Ubiegły rok pod względem sprzedaży hipotek był najlepszy od sześciu lat.

Gorączkę zakupową mogą ostudzić natomiast rosnące ceny mieszkań, które generują coraz wyższe koszty zakupu gruntów, materiałów budowlanych i wykonawstwa. Już w drugiej połowie zeszłego roku w największych aglomeracjach stawki ofertowe na rynku deweloperskim zaczęły iść w górę.

W Trójmieście ceny nowych mieszkań w ubiegłym roku wzrosły aż o kilkanaście procent. W Warszawie i Łodzi stawki podskoczyły o niespełna 10 proc., a we Wrocławiu i w Poznaniu o prawie 5 proc. Prognozy mówią, że w tym roku ceny nowych mieszkań mogą wzrosnąć o dalsze kilkanaście procent.

Trudności z zakupem gruntów

Deweloperzy mają coraz większe trudności z pozyskaniem i uruchomieniem gruntów pod inwestycje. Firmom nie łatwo znaleźć też wykonawców nowych budów. Stąd wolniejsze tempo wprowadzania na rynek inwestycji i coraz wyższe stawki ofertowe za metr.

Duże wątpliwości firm wzbudzają też planowane zmiany legislacyjne, dotyczące rynku mieszkaniowego, które przynieść ma nowelizacja ustawy deweloperskiej. Na zgromadzonych przez deweloperów w bankach ziemi parcelach prawdopodobnie trudniej będzie budować mieszkania. Przygotowywana ustawa ogranicza bowiem możliwość prowadzenia inwestycji na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, co dziś jest powszechną praktyką.

Mieszkanie+ słabą konkurencją

Pewnego rodzaju konkurencją dla deweloperów może okazać się też program Mieszkanie+, choć dotychczas w jego ramach nie są prowadzone większe inwestycje. Trudno określić, jaki będzie miał realnie wpływ na rynek, ponieważ budowa tanich mieszkań na wynajem przechodzi na razie fazę pilotażową. W tym roku ruszyć ma dopiero główny filar programu oparty o Krajowy Zasób Nieruchomości. Jak dotąd jeszcze, wbrew zapowiedziom, nie są prowadzone większe programowe projekty i nie wiadomo, kiedy zostaną uruchomione. Tym samym, w najbliższym czasie skala tej inicjatywy, w porównaniu z działalnością deweloperów, raczej nie będzie znacząca.

Autor:OchnikDevelopment


Czy działki drożeją

Którzy deweloperzy planują

zakup gruntów inwestycyjnych? Jaka jest obecnie dostępność działek? Czy ziemia drożeje? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl

Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Polnord S.A.
Polnord posiada największy bank ziemi wśród polskich deweloperów notowanych na giełdzie, więc na spółce nie ciąży presja szybkiego pozyskiwania gruntów pod inwestycje. To sprawia, że komunikowany przez rynek spadek dostępności działek budowlanych nie jest dla nas problemem. Jednocześnie aktywnie wyszukujemy nieruchomości w atrakcyjnych punktach największych aglomeracji.
Obecnie obserwujemy stabilny wzrost wycen gruntów inwestycyjnych w głównych miastach, szacowany na 20-30 proc. w stosunku rocznym oraz 10-15 proc. wzrost w mniejszych ośrodkach. Wzrost cen jest w dużej mierze spowodowany dużą konkurencją wśród deweloperów oraz stale rosnącą sprzedażą mieszkań. Wiąże się to ze zmniejszoną dostępnością gruntów.
W orbicie zainteresowań spółki znajdują się działki o przejrzystej sytuacji prawnej, wolne od roszczeń, objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, najchętniej z pozwoleniem na budowę. Przykładem nieruchomości, jakich poszukujemy jest zakupiona w tym roku działka w Gdańsku Stogach, położona tuż przy plaży, na której wybudujemy apartamenty wakacyjne.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Cały czas poszukujemy nowych atrakcyjnych działek pod budowę nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. W związku z zakupem 51 proc. akcji mLocum chcemy zapewnić klientom zdywersyfikowaną ofertę na wszystkich, największych rynkach. Dlatego planujemy dalsze zakupy gruntów we Wrocławiu i Krakowie oraz uzupełnienie banku ziemi mLocum w Łodzi, Poznaniu i Trójmieście. Ceny ofertowe gruntów w ostatnim roku wzrosły, natomiast ceny transakcyjne działek są zawsze kwestią indywidualnych negocjacji.
Małgorzata Ostrowska, członek Zarządu oraz dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Nieustannie obserwujemy rynek gruntów, a szczególnie miasta, w których działamy, tj. Warszawę, Szczecin, Gdynię, czy Katowice, jak również Gdańsk, gdzie w ostatnim czasie podpisaliśmy umowy przedwstępne i Kraków, w którym zakupiliśmy nową nieruchomość.
Dostępność atrakcyjnych działek w przypadku Warszawy spada. Jeżeli chodzi o ceny gruntów inwestycyjnych, widoczny jest ich wzrost, co wynika m.in. z wysokiego popytu na ziemię. Działki w atrakcyjnych lokalizacjach z planem zagospodarowania cieszą się obecnie ogromnym zainteresowaniem deweloperów.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Spółka na bieżąco uzupełnia portfel nieruchomości, celem utrzymania pozycji jednego z największych deweloperów w Polsce. Zachowanie przyzwoitego banku ziemi nie jest jednak łatwe. Od około 5 lat mamy do czynienia z dużym popytem na rynku mieszkań. To sprawia, że deweloperzy są mocno aktywni na rynku gruntów. Sytuacji rynkowej nie pomogło też wprowadzone w 2016 roku ograniczenie w zakresie obrotu gruntami rolnymi.
W związku z nie do końca jasnymi planami programów mieszkaniowych wstrzymana została również część sprzedaży gruntów należących do spółek Skarbu Państwa.

To wszystko sprawia, że rynek gruntów inwestycyjnych jest mocno zawężony, przez co ceny działek wyraźnie wzrosły, osiągając często poziom sprzed ostatniego kryzysu.
I właśnie wzrost cen działek nieco pomógł podaży w ostatnich miesiącach. Właściciele, którzy nie myśleli wcześniej o zbyciu gruntów, w związku ze wzrostem cen, wystawiają swoje nieruchomości na sprzedaż. Nowe oferty, zwłaszcza te najbardziej atrakcyjne, szybko znajdują nabywców.

Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska

W ostatnim czasie udało nam się rozszerzyć bank ziemi o kilka nowych działek w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach, w tym m.in. przy ulicy Grzybowskiej w Śródmieściu Warszawy oraz przy ulicy Omulewskiej na Grochowie, gdzie planujemy etapowany projekt na niemal 500 mieszkań.
Pracujemy w tej chwili nad zabezpieczeniem kolejnych gruntów, cały czas intensywnie poszukując nowych działek. Muszę jednak przyznać, że już od dłuższego czasu działki inwestycyjne pod zabudowę wielorodzinną znacząco drożeją, a oczekiwania właścicieli gruntów w większości nie przystają do realnych cen mieszkań na rynku i potencjału inwestycyjnego oferowanych gruntów. Stąd coraz mniejsza możliwość znalezienia racjonalnych propozycji.
Mimo bardzo gwałtownego wzrostu cen działek, rynek nie wykazuje jednak tendencji do przerzucania różnicy w cenie gruntu na nabywcę, co podobnie jak kilka lat temu, spowodowałoby niekontrolowany wzrost cen mieszkań i szybkie załamanie rynkowe.
Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Pomimo banku ziemi, jaki przez lata zgromadziliśmy, musimy nieustannie poszukiwać nowych gruntów. Spowodowane jest to tym, że w ostatnich latach procedury administracyjne związane z rozpoczynaniem nowych inwestycji trwają dłużej niż budowa. Tak więc cały czas musimy mieć jakąś inwestycję w przygotowaniu.
Jeżeli chodzi o dostępność działek nie widzimy wielkiej różnicy. Obserwujemy jednak znaczny wzrost cen. Przy czym, nie jesteśmy w stanie oszacować procentowego wzrostu cen, bowiem nawet w granicach Warszawy cena działki w przeliczeniu na możliwy do zrealizowania PUM waha się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Zdarzyło nam się jednak rezygnować z ofert, ponieważ możliwe do uzyskania ceny w danej lokalizacji w porównaniu z kosztami budowy sprawiały, że realizacja inwestycji traciła sens.
Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper
Dostępność działek w dużych miastach spada z każdym rokiem. W centrum i jego pobliżu jest coraz mniej gruntów pod zabudowę mieszkaniową i między innymi z tego względu ich ceny są coraz wyższe. Wpływ na stawki mają też zaostrzone przepisy o handlu ziemią rolną, coraz mniejsze możliwości zakupu działek od Skarbu Państwa, spowodowane programem Mieszkanie Plus, plany rządu dotyczące wydawania warunków zabudowy, duża konkurencja przy zakupie ziemi, skomplikowana sytuacja prawna niektórych gruntów, czy wysoki popyt na rynku wymagający od deweloperów szybkiego podejmowania decyzji. To skutkuje odczuwalnym wzrostem cen gruntów w największych miastach w Polsce.
Lokum Deweloper koncentruje się na nieruchomościach w centralnych lokalizacjach, bo takie oczekiwania mają nasi klienci. Stale obserwujemy rynek gruntów we Wrocławiu i Krakowie, poszukując ciekawych nieruchomości pod kolejne inwestycje. Analizujemy otrzymane oferty zakupu pod względem zgodności ze strategią firmy, która zakłada realizację dużych osiedli w atrakcyjnych i dobrze skomunikowanych lokalizacjach.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service
Nieustannie poszukujemy gruntów pod budowę nowych inwestycji, jednak ich dostępność znacząco spadła. Jest to związane z coraz mniejszą liczbą działek pod zabudowę wielorodzinną w mieście. To z kolei przynosi wzrost cen gruntów inwestycyjnych od kilku do kilkunastu procent.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Nieustannie poszukujemy gruntów, aby móc realizować kolejne inwestycje. Interesują nas szczególnie atrakcyjne lokalizacje na terenie Warszawy. Mamy przeznaczone na ten cel kilkadziesiąt milionów złotych. Jesteśmy gotowi do rozmów na temat zakupu atrakcyjnych działek.
Deweloperzy biją wciąż kolejne rekordy sprzedaży i mają ogromne apetyty na zakup działek. Sprzedający widząc duży popyt podnoszą ceny gruntu. Szczególnie w Warszawie o najlepsze lokalizacje bywa coraz trudniej. Przystępując do przetargów należy liczyć się z tym, że cena wyjściowa będzie znacząco przebita. Przykładem może być zakupiona przez nas działka na warszawskich Bielanach przy ulicy Przy Agorze 6, gdzie pokonaliśmy jedenaście firm i zapłaciliśmy za działkę ponad dwa razy więcej niż wynosiła cena wywoławcza.
Mirosław Łoziński, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Prowadzimy i planujemy realizacje deweloperskie w ramach zasobów Grupy. Dostępność działek, szczególnie tych w atrakcyjnych lokalizacjach, spada nieznacznie, ale stale. W naszym przypadku zasadniczy wpływ na to mają kwestie prawne, uregulowania ustawowe, pozostawione od lat 90 tych w kształcie nieprzystającym do dzisiejszych potrzeb.
Sztandarowym przykładem hamulca jest oczywiście brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Znaczne utrudnienia w przywracaniu poprzemysłowych nieruchomości do pełnoprawnych struktur miast powodują także przepisy umożliwiające miastom komunalizację gruntów Skarbu Państwa, co skutkuje długoletnim zawieszeniem tytułu prawnego i w konsekwencji wstrzymaniem decyzji o inwestowaniu.
Kwestia ceny gruntów inwestycyjnych jest zależna od ich dostępności i otoczenia, w tym prawnego. Skoro zauważalne jest zmniejszenie dostępności atrakcyjnych gruntów inwestycyjnych, jasną sprawą jest, że te które pozostaną w obrocie, uzyskają wyższą cenę.
Ewelina Krosta, reprezentująca WAN S.A.
Firma cały czas się rozwija i poszukuje gruntów inwestycyjnych. W dużych miastach trudno obecnie znaleźć ciekawe tereny.
Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment
Nasza firma nieustannie poszukuje atrakcyjnych działek zarówno w Krakowie, Katowicach, jak i we Wrocławiu. Niestety takich nieruchomości jest coraz mniej i są coraz droższe. Można przyjąć, że za każdy metr kwadratowy gruntu trzeba zapłacić teraz więcej nawet o 300 zł.

Opracowanie:
Kamil Niedźwiedzki, analityk serwisu Dompress.pl

Perspektywa dla Eiffage Polska Budownictwo

Firma Eiffage Polska Budownictwo podpisała z Echo Investment umowę na realizację budynków mieszkalnych z II i III etapu Osiedla Perspektywa w Poznaniu. Jest to już trzecia w tym roku umowa z Echo Investment – po wrocławskiej Zebrze i kompleksie mieszkaniowym, powstającym w ramach Browarów Warszawskich.

Osiedle Perspektywa powstaje w Poznaniu przy ul. Sielawy i ul. Rubież (Naramowice, dzielnica Stare Miasto). W drugim etapie zbudowane zostaną 3 budynki mieszkalne: B, C1 i C2, a w trzecim – 2 budynki mieszkalne: D i E. Wszystkie są 5-kondygnacyjne, niepodpiwniczone. Zaplanowano w nich 199 mieszkań; całkowita powierzchnia tej realizacji wyniesie 17.965,6 m2. Zakończenie prac planowane jest na przełom III i IV kwartału 2018 r. Wartość kontraktu wynosi 36 740 000 zł netto.

Osiedle Perspektywa w Poznaniu – II i III etap inwestycji w liczbach:

  Adres inwestycji: Poznań, ul. Sielawy / ul. Rubież

  Liczba budynków: 5

etap II: budynki B, C1 i C2

etap III: budynki D i E

  Liczba kondygnacji: 5 nadziemnych

  Powierzchnia całkowita: 17.965,6 m2

  Powierzchnia użytkowa: 10.212,4 m2

  Liczba mieszkań: 199

 Autor projektu architektonicznego: Litoborski + Marciniak Biuro Architektoniczne Sp. z o.o.

  Generalny wykonawca: Eiffage Polska Budownictwo

  Wartość realizacji (netto): 36 740 000 zł

  Inwestor: „Duże Naramowice – Projekt Echo 111 Sp. z o.o.” – spółka celowa należąca do Echo Investment

Echo Investment SA jest największym polskim deweloperem, który realizuje inwestycje w trzech sektorach rynku nieruchomości: mieszkaniowym, handlowo-usługowym oraz biurowym. Od 1996 roku spółka notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Zrealizowała już blisko 140 projektów o łącznej powierzchni prawie 1 400 000 mkw. w kilkudziesięciu miastach Polski. Od 2015 roku Echo Investment jest częścią dynamicznie rozwijającej się grupy kapitałowej Griffin Real Estate - Oaktree - PIMCO. Dodatkowe informacje: www.echo.com.pl

Eiffage Polska Budownictwo (EPB) należy do Grupy Eiffage – jednej z największych grup budowlanych i operatorów koncesji w Europie; generalnego wykonawcy POSNANII – największego obiektu handlowego w zachodniej Polsce, zdobywcy certyfikatu Breeam International New Construction. EPB jest generalnym wykonawcą usług budowlanych, wyspecjalizowanym w kompleksowym budownictwie obiektów kubaturowych: biurowych, handlowych, hotelowych, mieszkaniowych, przemysłowych i sportowych. Firma posiada szerokie doświadczenie w budowie wymagających, nowatorskich i trudnych technologicznie obiektów. W ciągu 25 lat działalności w Polsce, EPB zrealizowało ponad 650 inwestycji. Do najważniejszych, nowych realizacji należą: wielofunkcyjny obiekt OVO we Wrocławiu, kompleks hotelowo-apartamentowy w Zakopanem, budynki biurowe Brema w Katowicach i Enterprise Park w Krakowie, obiekt produkcyjny dla Grupy Azoty w Tarnowie oraz konstrukcje młynów węglowych Elektrowni Jaworzno, osiedla mieszkaniowe: „Zajezdnia” i „Botanika” w Poznaniu, „Mennica Residence”, „Żoliborz Artystyczny” i „Studio Mokotów” w Warszawie.

Biuro prasowe Eiffage Polska Budownictwo:

Barbara Czerniawska

Kolejne bloki na Ratajach

RATAJENOCADRUK

Ponad 35 mln zł zasili w najbliższym czasie budżet Poznania. Rozstrzygnięto przetarg na zakup działki przeznaczonej pod wielorodzinną zabudowę mieszkaniową na Ratajach.

 

Sprzedano tereny po ogródkach działkowych w bezpośrednim sąsiedztwie Galerii Malta. Nowe bloki powstaną przy ul. Katowickiej 2- Do przetargu na teren przy ul. Katowickiej 2, o powierzchni 12 661 metrów kwadratowych, stanęło pięciu potencjalnych nabywców. Cenę wywoławczą ustalono na 20 mln zł. Przetarg wygrała poznańska spółka 2XAK, kupi ją ostatecznie za 31,6 mln zł - informuje Justyna Marek z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Poznania.

Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego na tym terenie mają powstać wielorodzinne bloki mieszkalne.

Kolejny przetarg na kupno działki pod wielorodzinną zabudowę mieszkaniową usytuowanej w tej okolicy zaplanowano na przyszły rok. Wówczas pod młotek ma pójść teren o powierzchni ok. 9 tys. metrów kwadratowych przy ul. Czesława Niemena. Przypomnijmy, że pod koniec października sprzedana została inna działka na Ratajach w sąsiedztwie Galerii Posnania za 3,81 mln zł.